Wszystkowiedząca

To był ten typ klientki, który wie lepiej. Znała się na wszystkim, na każdy temat miała coś do powiedzenia. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby chodziło o poglądy. Ale ona wiedziała lepiej od sprzedawcy warzyw po czym poznać dobrą marchewkę, czy kapustę oraz jaki smak ma prawdziwa kapusta kiszona. Wiedziała lepiej od producenta mebli, z jakiej sklejki najlepiej wykonać szafkę wiszącą oraz jaki materiał najlepiej nadaje się na meble ogrodowe.

Była też specjalistką w sklepie mleczarskim, u fryzjera, u krawcowej, w galerii sztuki i w zoo. Opcje były dwie – albo to kobieta genialna o niezwykle szerokich horyzontach, albo osoba, która nie potrafiła przyznać się do braku wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny. Tak też było podczas jej wizyty w gabinecie kosmetycznym. Wiedziała lepiej od kosmetyczki jaki płyn najlepiej nadaje się do demakijażu, czym usuwać zrogowaciały naskórek i zdziwiła się kiedy specjalistka wyjęła twardy wosk do depilacji. Gdyby się zdziwiła, to jeszcze nie byłoby tak źle. Ona zaczęła się wykłócać, że przecież wosk powinien być miękki. Kosmetyczka jej tłumaczyła, że przecież będzie go podgrzewała, ale klientka upierała się przy swoim. Twierdziła, że pierwszy raz widzi wosk do depilacji bez pasków.

Pozytywne zaskoczenie

Traf chciał, że trafiła na kobietę, która była harda i nieustępliwa. Znała się na swojej pracy i wiedziała, że wykonuje ją dobrze. Miała już wiele klientek, które „wiedziały lepiej”, ale ona potrafiła postawić na swoim. Powiedziała jej, że to, że nie widziała twardego wosku do depilacji nie oznacza, że on nie istnieje. I dodała, że skoro wie lepiej, to dlaczego korzysta z usług specjalistów. Nie uznawała zasady „nasz klient, nasz pan”, tylko raczej „nasz klient, nasz partner biznesowy”, z którym wymieniam usługę na pieniądze. Postawiła trudną klientkę przed decyzją, albo podda się zabiegowi, albo będzie musiał go wykonać gdzie indziej. Początkowo zszokowana klientka chciała wyjść, ale czuła, że to nie jest dobry pomysł. Została, a efekt depilacji bardzo ją zadowolił. I upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu – depilacja i lekcja pokory przy okazji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *