Wstydliwy problem

Nie wiedziała jak mu to powiedzieć. Początkowo myślała, że jakoś się przyzwyczai do tego widoku, przywyknie. W końcu to nie był koniec świata. W dzisiejszych czasach tak trudno spotkać tak wspaniałego mężczyznę. A Marian taki był. Szarmancki, grzeczny, bez nałogów, pomocny, nienarzucający się, ale zawsze chętny na spotkanie. To nie ten typ, który zdradza. Uczynny, spokojny, kreatywny, wciąż wymyślał dla niej jakieś niespodzianki.

Tylko ten jeden malutki mankament. Ale może jednak wcale nie tak malutki, skoro jej przeszkadzał i coraz częściej o tym myślała. Otóż Marian miał owłosiony nos, a do tego wystające z nosa włoski. Czasem były krótsze, jakby je przycinał, ale czasem wystawało ich całkiem sporo. A przecież oprócz tego był całkiem przystojny. Nie wiedziała jak mu zasugerować depilację nosa, żeby go nie urazić. A co jeśli nie odezwie się do niej nigdy więcej? Bała się, że straci szansę na wspaniały związek przez taką drobnostkę. Z drugiej strony obiecali sobie, że będą sobie mówić wszystko. Gdyby ona miała w sobie coś, co jemu przeszkadzało, też wolałaby o tym wiedzieć. Tak było uczciwiej.

Nos bez włosów

Zdecydowała, że wyłoży kawę na ławę. Ale zanim zrobi to bezpośrednio, spróbuje delikatnie problem zasugerować. Liczyła na to, że Marian się domyśli i w ten sposób unikną krępującej rozmowy. Podsunęła mu ulotkę, na której było napisane „depilacja woskiem cennik”. Przez całe spotkanie on zdawał się jej nie zauważać. Nie mając lepszego pomysłu, poruszyła temat. Zapytała go co sądzi o depilacji woskiem. Marian odrzekł, że to musi być bolesne i cieszy się, że nie jest kobietą, bo nie musi tak cierpieć. Wtedy ona sobie uzmysłowiła, że on myśli, że depilacja jest zarezerwowana tylko dla kobiet! Do głowy mu nie przyszło, że współcześni mężczyźni też chcą wyglądać estetycznie. Napomknęła mu o znajomym biegaczu, który przed każdym triatlonem depiluje sobie plecy, nogi i klatkę piersiową. Marian był co prawda zaskoczony, ale zapytał „to może i ja bym sobie zrobił depilację nosa”? Poszło łatwiej niż podejrzewała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *